O godzinie 01:00 w nocy na kortach w Melbourne dojdzie do pojedynku Australijczyków w 1. rundzie wielkiego szlema. Oboje są dość mało znanymi zawodnikami, pierwszy z nich rok temu doszedł do drugiej rundy tego turnieju, natomiast Benjamin odpadł w pierwszej. Oboje mają po 20 lat, jednak już za tydzień James skończy 21. Również nie łapią się w pierwszej 200 setce tenisistów ATP. Więc co możemy o nich powiedzieć? James jak dotychczas w swojej krótkiej karierze lepiej radził sobie na cegle, gdzie w 2011 roku wygrał ponad 40 spotkań na tej nawierzchnii. W Australii poległ z Istominem i Kunitsym, z oboma panami ograł seta co nie wątpliwie wpływa pozytywnie na postawę młodego Jamesa. Benjamin lepiej radzi sobie na nawierzchnii twardej, gdzie wygrał w swojej karierze ponad 100 spotkań, głównie dzięki sezonom 2011-2012. W sylwestra przegrał mecz z Baghdatisem 6:4 6:4 co jest przyzwoitym wynikiem, lecz w następnym turnieju przegrał z Boltem. Panowie grali ze sobą już dwukrotnie, oba pojedynki wygrał Benjamin 3 lata temu 6:1 6:2 i w zeszłym roku 4:6 6:3 6:4. Jako, że Mitchell lepiej radzi sobie na hardzie od Jamesa i ma z nim lepszy bilans H2H to stawiam dziś na niego.

