Piłkarzy Japonii i Grecji czeka bój o być albo nie być w finałach Mistrzostw Świata w Brazylii. Obie drużyny przegrały swoje pierwsze pojedynki w grupie C i na Arena das Dunas w Natal muszą zagrać o komplet punktów. Faworyta tego starcia ciężko wskazać jednak na pewno będzie to spotkanie z obu stron bardzo intensywne bo obaj trenerzy właśnie stwierdzili że tego im fragmentami brakowało a więc agresji i spójności. Tutaj over jest jak najbardziej opcją do gry, pierwszy powód jest jak zwykle prosty a więc porażka obu ekip w pierwszym meczu. Grecja aż tak tragicznie jak wskazuje na to wynik z Kolumbią nie zagrała, stracili dość łatwo i szybko bramkę a z odrabiania strata to oni nigdy nie słynęli. Od momentu straty bramki potrafili przycisnąć Kolumbię i stworzyć kilka sytuacji. Jednak na początku przyszedł kolejny błąd i zrobiło się 2:0, mieli świetną okazję do złapania kontaktu ale Gekas nie trafił na pustą bramkę. Trzecia bramka to już konsekwencja tego że się po prostu otworzyli. Dziś powinno być znacznie łatwiej z konstruowaniem akcji ofensywnych z racji ich stylu gry. Mają wysokich graczy, grają skrzydłami posyłając długie piłki czy to na Gekasa czy Samarasa a nie da się ukryć takiej gry nie preferuje Japonia która nie ma rosły i silnych graczy. Kolejny atut Greków to jak zwykle stałe fragmenty gry i powód ten sam co wcześniej. Japonia zagrał również dobry mecz z Wybrzeżem Kości Słoniowej ale dwie minuty nieuwagi i było po meczu. Po wodzą Włoskiego szkoleniowca Zaccheroniego jest to bardzo ofensywnie grająca ekipa ale to nie dziwi ze względu na piłkarzy, nie mogą pochwalić się silnymi graczami ale za to są niezwykle szybcy oraz świetni wyszkoleni techniczne dlatego swój sposób opiera na szybkim kombinacyjnym graniu po ziemi. Dodatkowy atut to posiadanie takich techników jak Honda, Kagawa czy Okubo. Przygotowania do tej imprezy przeszły bardzo dobrze i wszystkie gry potwierdziły moje wcześniejsze słowa bez problemów stwarzają sytuacje bramkowe ale mają problemy w destrukcji - remis z Holandią 2:2, wygrana z Belgią 2:3 czy ostatnie zwycięstwo 4:3 nad Zambią. Szybka i kombinacyjna gra nie jest za to dobra dla wolnych w defensywnie Greków tak więc sytuacji w tym meczu na pewno nie zabraknie.

