Mecz o wszystko zarówno dla Kameruńczyków, jak i Chorwatów. Stawiam w tej konfrontacji na drużynę z Europy. „Nieposkromione Lwy” zaprezentowały się z bardzo słabej strony podczas pierwszej potyczki i zasłużenie przegrały z Meksykiem 0-1. Co więcej - gdyby nie sędzia główny, to przegraliby o wiele wyżej. Poza tym atmosfera w tej kadrze już przed Mundialem była wyjątkowo napięta, co na pewno nie pomogło we właściwych przygotowaniach do tej imprezy. Dzisiaj na domiar złego dla tej kadry narodowej nie zagra Samuel Eto’o, który jest jej prawdziwym liderem. To on miał w 1. meczu okazję do pokonania golkipera z Meksyku, ale minimalnie przestrzelił. Bez niego Kamerunowi na pewno będzie ciężko pokusić się o jakiś dobry rezultat w meczu z Chorwacją. A sami Chorwaci? Zagrali bardzo dobrze przeciwko Brazylii i gdyby nie sędziowie spokojnie mogliby zdobyć chociaż punkt. Ostatecznie przegrali 1-3, ale generalnie pokazali, że na tym turnieju mogą jeszcze sporo zwojować. Dzisiaj do ich składu wraca dodatkowo Mario Mandzukić, który powinien postarać się o chociaż jednego gola. Na pewno warto dodać, że ekipy z Afryki na tym turnieju nie spisują się najlepiej i dzisiaj/jutro Kamerun nie zmieni tego trendu. Chorwaci są mocno podrażnieni i moim zdaniem ograją słaby Kamerun.

