Dziś pierwszy mecz towarzyski rozegra Korona Kielce, będzie on miał miejsce na ich własnym terenie, a przeciwnik dosyć mocny, bo mistrz Cypru, AEL Limassol. W tym spotkaniu faworyta według bukmacherów nie ma ale według mnie są nim goście, którzy w swojej wieloletniej historii osiągnęli większe sukcesy od swoich dzisiejszych rywali. Dla Leszka Ojrzyńskiego będzie to pierwsza okazja by przyjrzeć się nowym wzmocnieniom (Żewłakow, Janota, Sierpina, Foszmańczyk), wracającemu z wypożyczenia Michałowi Zielińskiemu oraz testowanemu Kaliście. Goście rozegrali już kilka meczy sparingowych, ciekawostką jest, że byli to rywale Korony z polskiej ekstraklasy. AEL do tej pory zremisowali 0:0 z krakowską Wisłą, 1:1 z chorzowskim Ruchem oraz wygrali 3:1 z gliwickim Piastem. Głównym aspektem, dlaczego w tym meczu typuje zwycięstwo gospodarzy to lokalny patriotyzm (miłość do Korony), wielka wola walki, jaką wpaja swoim podopiecznym Leszek Ojrzyński oraz fakt, że zwiększył się mocno potencjał ofensywny "żółto-czerwonych". AEL w rundzie zasadniczej w sezonie 2011/12 na wyjazdach prezentował się najlepiej z całej ligi, 9 zwycięstwo, 3 remisy i 1 porażka doprowadziła ich do fazy Play Off, w której rozegrali ich bilans wyjazdowy wyniósł 9 zwycięstw, 4 remisy i 3 porażki. Korona Kielce w sezonie 2011/12 była rewelacją ligi, zaś przed własną publicznością 7 razy wygrywała, 5 remisowała i tylko trzykrotnie przegrywała. Jak widać, rzadko goście wywozili punkty z Areny Kielc przy ul. Ściegiennego. Podobnie może być tym razem, AEL choć na papierze wygląda mocniej może mieć poważne problemy. Ja liczę, że gospodarze od początku zaatakują, a ofensywne wzmocnienia przyczynią się do pokonania Cypryjczyków.

