Drugi z piątkowych meczów 7ej kolejki ekstraklasy. Korona póki co jest jednym z największych rozczarowań tego sezonu. Rozpoczęła go obiecująco, od zwycięstwa z Rakowem, ale później było już tylko gorzej i w pozostałych 5 kolejkach zdobyła zaledwie punkt (z obecnie najsłabszą w lidze Arką). Efektem tak marnej dyspozycji Kielczan jest 3cia od końca pozycja w tabeli z 4ema punktami na koncie. Głównym problemem Korony jest obecnie ofensywa i zdobywanie bramek, bo w ostatnich 3 meczach nie zdobyła nawet jednego gola. Ciężko oczekiwać by przed przerwą reprezentacyjną byli w stanie znacznie poprawić się w tej materii. Jagiellonia w pierwszych kolejkach również nie błyszczała, ale z czasem prezentuje się co raz lepiej i ostatnie 2 mecze zakończyła zwycięstwami, a i wcześniejsze, wyjazdowe remisy z Lechią i Zagłębiem – źle nie wyglądają. Ogólnie białostocczanie z 11 punktami znajdują się na 3ciej pozycji w tabeli. Na tym etapie sezonu Jaga wygląda dużo lepiej i moim zdaniem warto zagrać w jej stronę po zaproponowanym kursie.

