Korona podejmuje dziś Lechię Gdańsk. Korona, poważnie osłabiona przed sezonem, od początku rozgrywek była typowana do spadku. Przez całą jesień młody zespół Brosza spisywał się jednak znacznie powyżej tych przewidywań, m. in sensacyjnie wygrywając na Łazienkowskiej. Końcówka poprzedniego roku i początek bieżącego pokazuje niestety, że sama ambicja to na ekstraklasę za mało. Korona przegrała z Legią, co było wkalkulowane, ale postawa w końcówce meczu z Pogonią obnażyła słabość tego zespołu. Korona została znokautowana, jedynie Pawłowski był w stanie inicjować jakieś akcje. Zawodnik ten jest na wypożyczeniu z Lechii i dzisiaj nie zagra. Naszpikowana gwiazdami Lechia na wznowienie rozgrywek przegrała z Górnikiem Łęczna, ale w kolejnym meczu rozgromiła Podbeskidzie 5-0. Duża w tym zasługa 2 czerwonych kartek dla Górali przy stanie 0-0 i trzeba na ten wynik patrzeć jako wypaczony, ale dla Lechii to powinien być mocny impuls. Także dla Nowaka, który zaczął od porażki. Lechia będzie bez zawieszonych Janickiego i Wawrzyniaka, kórzy nie spisywali się zresztą najlepiej. Powinien natomiast zadebiutować Marco Paixao. Korona bez wspomnianego Pawłowskiwego, Trytko jak wiadomo opuścił Kielce.

