Dziś okaże się czy Hiszpan Angel Garcia Perez w krótkim czasie potrafił odbudować Piast i mecz z Cracovią był tego tylko dowodem, czy po prostu "Pasy" są obecnie w tak słabej formie, że każdy może ich pokonać. Osobiście bardziej skłaniałbym się ku temu drugiemu stwierdzeniu i dziś w Kielcach stawiam na zwycięstwo Korony. Przede wszystkim Korona gra dziś u siebie i jest to spory atut dla tej drużyny, bowiem w tym sezonie grając u siebie 8 meczów wygrali, 6 zremisowali i 3 przegrali. Piast na wyjazdach natomiast potrafi od czasu do czasu wygrać mecz (5 razy) ale raczej gubi punkty - 3 remisy i 9 porażek. I najważniejsze w tym wszystkim, otóż Korona u siebie podejmowała Piasta 4 razy i wszystkie te mecze wygrała ( w tym sezonie pokonali ich 2-0). Patrząc więc przez pryzmat boiska faworytem tego starcia są gospodarze. Również patrząc na formę to mimo wszystko Korona jest aktualnie w wyższej. W 4 ostatnich meczach zdobyli 8 punktów, a w ostatnich 10 meczach ligowych tylko raz schodzili z boiska pokonani! Piast natomiast owszem z Cracovią wygrał i to wysoko 5-1, wcześniej jednak raczej nie zachwycał, dość powiedzieć, że w 6 wcześniejszych meczach zdobył 3 punkty (3 remisy). W lepszej formie według mnie znajdują się więc piłkarze Korony. Jak wygląda sytuacja kadrowa przed dzisiejszym spotkaniem? W drużynie Korony nie zagrają Krzysztof Kiercz i Zbigniew Małkowski niepewny jest natomiast występ Tomasza Lisowskiego. W ekipie gości natomiast za nadmiar żółtych kartek pauzować musi Mateusz Matras. Dzisiejszy mecz będzie więc weryfikacją tego czy wynik z Krakowa to rzeczywiście efekt zmiany szkoleniowca czy po prostu słaba forma Cracovii i nieco szczęścia Piasta. Według mnie dziś w Kielcach już tak łatwo Piastowi o punkty nie będzie i wydaje mi się, że do Gliwic będą raczej wracają na tarczy.

