W kolejce zamykającej zmagania w grupie „spadkowej” dojdzie do ciekawie zapowiadającego się pojedynku w Kielcach pomiędzy miejscową Koroną i Podbeskidziem. Tak jak goście są już pewni utrzymania tak gospodarze aby być pewnym swego losu powinni w omawianym spotkaniu wygrać. Korona do ostatniej kolejki rundy zasadniczej walczyła a miejsce w grupie „mistrzowskiej” i dopiero seria 3 kolejnych porażek na rozpoczęcie zmagać w walce o utrzymanie spowodowała, że spadek stał się możliwym scenariuszem. Ostatnie wyniki i 5 pkt w 3 spotkaniach poprawiły nieco nastroje w klubie ale nadal widmo spadku istnieje i aby być pewnym utrzymania należy wygrać w najbliższym spotkaniu. Na szczęście dla Korony najważniejszy mecz w sezonie rozgrywają oni na własnym boisku a tutaj choć często nie wygrywają (7 wygranych w 18 meczach) to rzadko przegrywają (5 razy). Podbeskidzie po nieudanym ataku na pierwszą ósemkę przestało grać w piłkę i tylko dzięki znacznej zdobyczy punktowej w rundzie zasadniczej zawdzięcza to, że w ostatniej kolejce nie walczą o utrzymanie. W ostatnich 10 spotkaniach zawodnicy Podbeskidzia wygrali zaledwie 2 razy z czego raz w ostatniej kolejce w meczu z Łęczną co dało im utrzymanie. Na wyjazdach w grupie „spadkowej” grali 2-krotnie gdzie zanotowali 1 zwycięstwo i porażkę. Korona to zespół walczący, który pomimo braków klasowych zawodników posiada w swoich szeregach kilku raczy potrafiących w ataku zaskoczyć. W meczu z grającym o nic Podbeskidziem powinno to wystarczyć do odniesienia ważnego zwycięstwa i taki wynik typuję.

