Dziś Korona Kielce zmierzy się z Pogonią Szczecin. Początek tego spotkania o godzinie 13:30. Po ośmiu kolejkach Pogoń Szczecin zajmuje 9. miejsce w tabeli. Portowcy mają na koncie 11 punktów. Cztery szczeble niżej jest Korona Kielce, która uzbierała dotąd 8 oczek. Piłkarze z Kielc są też jedną z trzech drużyn w T-Mobile Ekstraklasie, która strzeliła dotąd tylko pięć goli – nie imponują bramkostrzelnością ponieważ mają najmniej strzelonych bramek w lidze. Po bardzo słabym początku, gdzie pierwsze trzy mecze były porażkami, kielczanie w końcu zaczęli punktować. W ostatnich trzech meczach zdobyli cztery punkty. W 6. kolejce zremisowali na wyjeździe z GKS-em Bełchatów 1:1, później wygrali u siebie z Zagłębiem 1:0, a ostatnio przegrali z Górnikiem 0:2. Także cztery punkty po ostatnich trzech spotkaniach dopisała do swojego dorobku Pogoń, która zremisowała z Jagiellonią 1:1, wygrała na wyjeździe z Widzewem 3:1 oraz przegrała z Legią 0:3. Korona w meczu z Górnikiem stworzyła sobie na początku spotkania kilka niezłych okazji do strzelenia gola. Ale ich nie i wykorzystała i tradycyjnie już w tym sezonie straciła gole w końcówce pierwszej połowy. Podobny scenariusz tyle, że u siebie przerobili Portowcy. W starciu z Legią to oni mieli na początku więcej z gry, niestety i tak przegrali. Ostatni mecz pomiędzy Pogonią i Koroną odbył się już pięć lat temu. W Kielcach gospodarze wygrali 2:1, a cały mecz w granatowo-bordowych rozegrał Edi Andradina. Po przeciwnej stronie po boisku byli wtedy Grzegorz Bonin i Hernani. Ten ostatni przeciw Koronie nie zagra – po meczu z Legią Warszawa będzie pauzował za kartki. W Pogoni nie zobaczymy także kontuzjowanego Bartosza Ławy. Trener Korony przed rozpoczęciem spotkania z Pogonią ma kilka problemów kadrowych. Na pewno zabraknie kapitana, Kamila Kuzery, który ciągle walczy z urazem. Pod znakiem zapytania stoi natomiast gra poturbowanego po meczu z Górnikiem, Grzegorza Lecha oraz Pawła Sobolewskiego, który na końcu przygotowań doznał lekkiego urazu. W Kielcach po raz pierwszy Pogoń może zagrać przy niekorzystnej pogodzie. Niektóre prognozy pogody informują, że w trakcie trwania spotkania Korona-Pogoń może nawet padać... śnieg. Jeśli chodzi o mój typ, to obstawiałbym remis. Korona będzie starała się podnieść z kolan i wrócić na właściwe tory po nieudanym wyjeździe do Zabrza. Forma, którą prezentują na swoim terenie, może napawać lekkim optymizmem. Pogoń po porażce u siebie będzie starała się wywalczyć każdy cenny punkt na boisku gospodarzy, by zapomnieć o porażce na własnym boisku. Stawiam 1:1 w tym spotkaniu.

