Jak wiemy obie ekipy rozpoczęły rundę wiosenną od zwycięstw - Korona pokonała Legię 3-2, natomiast Śląsk Widzew 2:1. Na pewno lepsze wrażenie pozostawili po sobie złocisto-krwiści, w Śląsku natomiast są problemy z obsadą defensywy pokazały to spotkania z Widzewem jak i pucharowe starcie z Flotą. Takie problemy w defensywie mogą być jak woda na młyn ponieważ Korona gra bardzo agresywnie i przede wszystkim potrafi wykorzystywać stałe fragmenty gry - chyba niewiele zmieni fakt, że Śląsk w ostatniej chwili pozyskał Adama Kokoszkę. Grając Koronę w tym spotkaniu mam też w pamięci to, że piłkarzom z Wrocławia po prostu nie leży zespół Korony. W minionej rundzie Śląsk po raz pierwszy pokonał Koronę w najwyższej klasie rozgrywkowej! Bilans starć między tymi ekipami to 4 zwycięstwa Korony, 2 remisy i jedno zwycięstwo Śląska. W obu ekipach nie ma zawodników pauzujących za kartki, wiadomo jedynie, że do dyspozycji trenera Korony nie będą Aleksandara Vukovicia, Pawła Sobolewskiego i Ołeksija Szlakotina. Myślę, że dziś Korona podobnie jak w spotkaniu z Legią wykorzysta atut własnego boiska, według mnie w pierwszych spotkaniach to właśnie Korona prezentowała się lepiej niż Śląsk, a grając agresywnie w ataku są wstanie wymuszać błędy w defensywie Śląska i co za tym idzie stwarzać sobie groźne sytuacje podbramkowe, ale nie tylko w tym należy upatrywać szans dla gospodarzy bowiem pamiętajmy, że Korona trzy bramki Legii zdobyła ze stałych fragmentów gry więc potrafi również "to" wykorzystywać na swoją korzyść.

