Przedostatnia kolejka ekstraklasy. W Kielcach pachnie raczej niskim wynikiem. Korona i Widzew to waleczne zespoły, które więcej biegają niż składają akcje. Korona nie pokonała Widzewa od 2007 r. Nie ma patentu na ten zespół, dziś wydaje się faworytem, ale Korona nie ma tu specjalnie o co walczyć, choć jest to ostatni mecz u siebie nie będzie zorganizowanego dopingu, kibice młynowi szykują się tylko na wyjazd do Poznania. Nie zagra Korzym, wielka strata z przodu. Widzew zadowoli się w tym meczu nawet remisem, który da już niemal pewne utrzymanie. Widzew jak wiadomo bez Stępińskiego i w ogóle bez napastników, najskuteczniejszym zawodnikiem jest teraz Łukasz Broz, który jest bocznym obrońca lub defensywnym pomocnikiem. Łodzianie raczej nie zaatakują jak długo na tablicy będzie 0-0. Widzew strzelił w tym roku tylko 3 bramki w meczach wyjazdowych. Jesienią w Łodzi było 1-0 dla RTS po bramce wspomnianego Stępińskiego (który odchodzi z klubu i jest odsunięty do rezerw). Teraz też typuję under.

