Reforma rozgrywek sprawiła, że Widzew nadal może mieć nadzieje na utrzymanie w Ekstraklasie. Trzeba jednak szczerze przyznać, że nawet dziś te szansę mogą definitywnie stracić. Widzew aktualnie traci na papierze 6 (a w praktyce 7) punktów do bezpiecznego miejsca i jeżeli dziś z Kielc nie przywiezie kompletu punktów to ich sytuacja będzie już przesądzona - spadek do I.ligi. Jakie szanse ma Widzew na osiągnięcie celu ? Patrząc na ich poczynania w tym sezonie w meczach wyjazdowych (raptem punkt zdobyty) nie są zbyt wielkie. Pamiętajmy jednak, że akurat z Koroną Widzew potrafi grać, w Łodzi Widzew w ostatnim dość regularnie wygrywał, jeśli chodzi o mecze w Kielcach to Widzew ostatnio przegrał (decydujący gol padł w 93 minucie), wcześniej Widzew z Kielc dość regularnie wywoził punkty (2 zwycięstwa i remis). Jak wygląda sytuacja kadrowa obu ekip? Widzew do Kielc pojechał bez Rafała Augustyniaka (pauzuje za kartki) oraz Alena Melunovića (kontuzja), oprócz nich w kadrze meczowej nie znaleźli się (decyzja trenera) m.in. Patryk Mikita, Kevin Lafrance, Xhevdet Gela i Yani Urdinow. Wydaje się więc, że sytuacja kadrowa Widzew przed tym meczem jest dość dobra. Korona natomiast dziś zagra bez Krzysztofa Kiercza i Tomasza Lisowskiego (powracają do zdrowia po kontuzjach) oraz Vanji Markovicia (pauzuje za czerwoną kartkę). Osobiście uważam, że jeżeli Widzew chce jeszcze powalczyć o utrzymanie to to dzisiejsze spotkanie muszą po prostu wygrać. Według trenera Artura Skowronka jego piłkarze czynią postępy, a sam trener jest zadowolony ze swoich podopiecznych. Sami piłkarze natomiast zdają sobie sprawę jak ważne jest to dzisiejsze spotkanie i jak bardzo potrzebne są dziś 3 punkty. Czy Widzewowi uda się dziś odblokować i w końcu wygrać na wyjeździe? Zobaczymy, początek meczu o 15:30.

