W tym spotkaniu widzę tylko i wyłącznie jednego zwycięzce , Wisłę Kraków. Rozpędzona Krakowska lokomotywa wydaje się pewnie kroczyć po tytuł mistrzowski. Dodatkową motywacją dla białej gwiazdy jest strata punktów przez głównych rywali w tabeli. Wisła dysponuje niesamowicie mocną kadrą meczową , na każdej pozycji mają zawodników mogących zawsze i wszędzie w polskiej lidze nieźle namieszać. Kirm od czterech spotkań regularnie strzela bramki , Małecki zasuwa jak nigdy, a Melikson swoimi rajdami lubi obracać obrońcami przeciwnika. Liczę tutaj także na Genkowa , który po trafieniu z jagą może się podbudować po raz kolejny. Po przeciwnej stronie do Genkowa w wiśle zagra Pareiko, czyli najnowszy idol krakowskiej publiki . Korona za to nie wygląda na zespół który mógłby wiśle poważnie zagrozić . Korona to zespół najgorzej grający u siebie. W tej rundzie jeszcze nie wygrali. Do tego dodać zawirowania czy próby zawirowań w sztabie szkoleniowym i klub w rozsypce gotowy. W zimowym oknie transferowym mieli się wzmocnić, a wyszło na to że się osłabili.

