W sobotnie popołudnie w Kielcach dojdzie do spotkania 7 kolejki T-Mobile Ekstraklasy po między Koroną i Zagłębiem Lubin. Trudno jest tu wskazać faworyta, choć w poprzednim sezonie to Miedziowi 2-krotnie ogrywali Czerwono-żółtych. Wcześniej aż 4-krotnie z rzędu ich potyczki kończyły się podziałem punktów. Korona przyzwyczaiła nas, że zawsze ma dobre początki sezonu. Tym razem jest bardzo słabo, czego efektem jest 1 zwycięstwo, 2 remisy i 3 porażki. Więc z 5 punktami są dopiero na 13 lokacie. Pierwsze zwycięstwo w lidze zanotowali dopiero przed dwiema kolejkami, kiedy to u siebie 2:1 pokonali najsłabszą w lidze, ekipę Podbeskidzia. Póżniej przyszedł remis w Pucharze Polski 1:1 z Ruchem i porażka dopiero w dogrywce 1:3. A w poprzedni weekend w Chorzowie zdobyli punkt remisując 1:1. Zagłębie natomiast ma jeszcze gorszą sytuację, ponieważ ma 2 punkty (3 punkty odebrał im PZPN) i plasują się na przedostatniej pozycji w tabeli. Ostatnimi dniami grają jednak lepiej. Tydzień temu zremisowali u siebie z Legią 2:2, choć to Warszawiacy dość szczęśliwie wyrównali w końcówce meczu. A w środku tygodnia wygrali w Pucharze Polski z Polonią Warszawą 2:1. W meczach wyjazdowych nie radzą sobie za dobrze, gdyż w 3 spotkaniach zdobyli tylko 1 punkt, bezbramkowo remisując z Jagą. Moim zdaniem szykuję się nam bardzo wyrównane spotkanie drużyn, które szukają przełamania. Choć atut własnego boiska przemawia za Koroną, uważam, że w nieco lepszej formie jest Zagłębie, dlatego też typuję remis 1:1, choć każdy wynik jest tu wielce prawdopodobny.

