Jeszcze po 11 kolejce zarówno Korona jaki i Zawisza okupowały dwa ostatnie miejsca w ligowej tabeli i byli to główni kandydaci do spadku z Ekstraklasy w tym sezonie. Jednak od tego momentu zespół Korony zaczął regularnie punktować w meczach ligowych, najpierw był remis z Lechem, a następnie 3 zwycięstwa z Ruchem, Wisłą i Lechią. Korona zdecydowanie odskoczyła w tabeli od Zawiszy ale wciąż ich sytuacja nie jest idealna. Zapewne Ryszard Tarasiewicz będzie chciał wykorzystać fakt, że jego zawodnicy uwierzyli w siebie i są na fali wznoszącej i postara się o kolejne 3 punkty, które mogą na dobre wydostać Koronę z dolnych rejonów tabeli. Co do Zawiszy to owszem było w międzyczasie zwycięstwo z Bełchatowem w 12 kolejce ale później znów Zawisza zaczął przegrywać (z Legią, Cracovią i Górnikiem). I wydaje się, że ciężko będzie odbić się od tego dna w tym roku kalendarzowym, widać, że potrzeba sporych zmian kadrowych, co po części ma już miejsce (prezes Osuch rozwiązuje kontrakty z niektórymi zawodnikami). Oprócz tego, że Korona jest na fali wznoszącej, a Zawisza poważnie pogrążony jest w kryzysie to warto zauważyć, że Zawisza wszystkie swoje punkty w tym sezonie (7) zdobyła w meczach u siebie. Na wyjazdach spisuję się fatalnie - 6 spotkań i 6 porażek, bilans bramkowy 5:20. Korona natomiast u siebie w ostatnim czasie regularnie punktuje, 4 ostatnie mecze to 3 zwycięstwa (z Piastem, Podbeskidziem i Wisłą) oraz remis z Lechem. Jak więc widać nie tylko forma ale i atut własnego boiska w tym wypadku przemawia na korzyść Korony. Co do sytuacji kadrowej w obu klubach. W Zawiszy rozpoczęły się czystki kadrowe i tak w klubie nie ma już Bernardo Vasconcelosa, Anestisa Argyriou i Piotr Petasz, najprawdopodobniej ich los podzieli również Wahan Geworgian. Kontuzjowani są natomiast Wojciech Kaczmarek i Łukasz Nawotczyński. Jeśli chodzi o Koronę to na pewno dziś nie zagrają Vanja Marković, Paweł Golański i Zbigniew Małkowski, niepewni występu są natomiast Bartosz Kwiecień, Vlastimir Jovanović i Kamil Kuzera. Podsumowując, wydaje mi się, że aktualnie Korona jest w zdecydowanie lepszej formie nie tylko piłkarskiej ale i psychicznej (podbudowani kolejnymi zwycięstwami, piłkarze Zawiszy natomiast ostatnio przegrywają). Nie bez znaczenia jest również fakt, że gramy w Kielcach - Zawisza jak do tej pory wszystkie mecze wyjazdowe w tym sezonie przegrywała. Myślę, że Korona zrewanżuje się dziś Zawiszy za porażkę na inaugurację sezonu i 3 punkty zostaną w Kielcach.

