Lechia Gdańsk nie może odnaleźć swojego rytmu w obecnym sezonie. Wprawdzie początek był całkiem niezły bo wygrywali m.in. w Gliwicach z Piastem ale zdarzały się spore wpadki. Posadą za przeciętne wyniki zapłacił Joaquim Machado. Do klubu trafiło ponad 20 piłkarzy i to z pewnością utrudnia komunikację i zgranie zespołu. W ostatnich tygodniach jest trochę lepiej bo wykreował się strzelec: Antonio Colak ale wyniki pozostawiają sporo do życzenia, lecz trzeba stwierdzić, że gra gdańszczan jest o wiele bardziej atrakcyjna aniżeli parę miesięcy temu. Tymczasowy trener Tomasz Unton aż tak bardzo nie rotuje składem i trzon zespołu jest zawsze na boisku. Na dzień dzisiejszy Lechia zajmuje 11 miejsce w tabeli. Wygrali 4 spotkania, 5 zremisowali i 5 przegrali. Zdobyli 19 bramek a stracili 21. Na swoim stadionie wygrali 2 spotkania, jedno zremisowali i 3 przegrali. Zdobyli 7 bramek a stracili 10. Z kolei Korona Kielce w ostatnich tygodniach daje sporo powodów do radości swoim kibicom. Po fatalnym początku sezonu gdzie byli na ostatnim miejscu, lub zmieniali się z Zawiszą lokatami przyszły lepsze czasy dla "żółto-krwistych". W ostatnich 3 spotkaniach wygrali 2 razy i zremisowali jedno. Piłkarze Ryszarda Tarasiewicza zajmują 14 miejsce w tabeli. Zgromadzili 14 punktów na które złożyły się 4 zwycięstwa, 2 remisy i 8 porażek. Natomiast ich gra na wyjazdach jest tragiczna gdyż wygrali tylko jedno spotkanie a pozostałe 6 to porażki. Patrząc na tak słabą grę kielczan na wyjeździe i to, że Lechia musi zacząć wygrywać, liczę na jej wygraną

