W tym spotkaniu faworyt jest tylko jeden i trzeba grać to w ciemno. Korona Kielce na pewno ogra drużynę Lechii która jest od nich dużo słabsza. Lechia Gdańsk w lidze jest na trzecim miejscu od końca z dorfobkiem 21 punktów a więc broni się przed spadkiem i czy się obroni to jest wątpliwe jak sie patrzy na ich grę ofensywną. Jeszcze niedawno byli ewenementem na skalę światową bo mieli 9 strzelonych goli po 20 spotkaniach. Teraz też nie jest wiele lepiej - 11. Niby defensywa nie daje sobie za dużo strzelić i jak narazie stracili tylko 20 goli a więc mniej więcej jedną bramkę na mecz, ale jak grali z potęgami to dostawali wysoko. A Korona na pewno do potęg się zalicza. Wystarczy przecież zobaczyć co robią teraz na wiosnę - wygrali wszystkie swoje spotkania - Z Jagą 2:0, potem z WIsłą na wyjeździe 0:1, z Podbeskidziem 2:0 i ze Śląskiem na wyjeździe 1:2. Tak więc komplet wygranych i to dwie na wyjeździe z jednymi z najmocniejszych ekip w Polsce, więc jak takie tuzy jak Śląsk i Wisła się ogrywa to Lechia może od razu się poddać. Korona jest w gazie, dzisiaj ma szansę wskoczyć już na 3 miejsce w tabeli a i do walki o Mistrzostwo się przyłączą i nie wyobrażam tu sobie innego wyniku jak wygrana Kielc. Może nie jakoś wysoko i pewnoe nie po zbyt emocjonującym meczu, ale wygrają i zainkasują kolejne trzy oczka

