34.kolejka Ekstraklasy może mięć naprawdę spore znaczenie w kwestii Mistrzostwa Polski ponieważ zarówno Legia Warszawa jak i Lech Poznań w ten weekend zagrają na wyjazdach i to na ciężkich terenach. Jak ciężko gra się w Gdańsku ostatnio mogła przekonać się drużyna Legii, która w dość kontrowersyjnych okolicznościach pokonała Lechię 1-0, a czy dziś Lech będzie wstanie powtórzyć wynik Legii i również pokonać Lechię? Zadanie do łatwych nie należy ale osobiście myślę, że drużyna trenera Mariusza Rumaka może dziś zgarnąć komplet punktów. Lech w tym sezonie już 2 razy zwyciężał Lechię, najpierw w październiku właśnie w Gdańsku wygrał 4-1, a już na wiosnę wygrał u siebie 2-1. W Poznaniu liczą, że dziś znów uda się wygrać i tym samym wciąż zachować szansę na Mistrzostwo Polski. Wydaje się, że w drużynie są powody do optymizmu przed dzisiejszym meczem. Po pierwsze Lech od dłuższego czasu gra naprawdę dobrze i nie traci przede wszystkim głupich punktów - w 8 ostatnich kolejkach punkty stracił tylko raz na Łazienkowskiej z Legią (porażka 0-1) w pozostałych przypadkach swoje mecze wygrywał. Drugą ważną informacją jest na pewno to, że z Lechią będzie mógł zagrać już Łukasz Teodorczyk czyli najskuteczniejszy zawodnik Lecha w tym sezonie. Kto natomiast nie zagra dziś w Gdańsku? W ekipie gości nie zobaczymy takich graczy jak Kebba Ceesay, Manuel Arboleda, Vojo Ubiparip, Jasmin Burić, Tomasz Kędziora i Łukasz Trałka. Szkoleniowiec Lechii Ricardo Moniza na pewno nie skorzysta z usług Bartosza Kanieckiego, Sebastiana Madery, Paweła Buzały i Jarosława Bieniuka. Osobiście spodziewam się, że będzie to ciężki mecz dla Lecha, liczę jednak, że tacy zawodnicy jak Gergo Lovrencsics, Kasper Hamalainen czy powracający do składu Łukasz Teodorczyk zrobią dziś jednak różnicę na boisku i 3 punkty pojadą do Poznania.

