Na zakończenie 1 kolejki T-Mobile Ekstraklasa na PGE Arena Lechia Gdańsk podejmie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Patrząc na historię spotkań obu tych ekip wydaje się, że jednego możemy być pewni w tym spotkaniu, a mianowicie bramek. W poprzednim sezonie na PGE Arena Podbeskidzie wygrało 2:1, u siebie Górale natomiast przegrali 2:3, w sezonie 2011/12 Lechia u siebie również przegrała z Podbeskidziem, tym razem 2:3, natomiast Podbeskidzie u siebie wygrało 1:0. Były to jak do tej pory jedyne mecze obu ekip na najwyższym szczeblu rozgrywek w Polsce i jak widać w 3 na 4 meczach mieliśmy over 2.5 bramek, myślę, że dziś może być podobnie. Kolejna sprawa to wyniki sparingowe. Zacznę może od Podbeskidzia, które wyniki jak i grę w sparingach miała różną. Warto zaznaczyć, że jedynie w meczu z Olimpią Grudziądz (porażka 0-2) zespół Czesława Michniewicza nie zdobył bramki, w pozostałych 6 grach kontrolnych gole drużyna Górali zdobywała. Na pewno w Podbeskidziu mogą być zadowoleni, że udało im się wypożyczyć z Legii Aleksandra Jagiełło, który pokazał się w grach kontrolnych z dobrej strony strzelając nawet 2 bramki, oprócz niego z nowych nabytków nieźle prezentują się również Mateusz Kupczak (GKS Tychy) , Kamil Kurowski (Kolejarz Stróże) czy Krzysztof Chrapek. Jeśli chodzi o Podbeskidzie to niepokoić może w sparingach to, że rywale dość dużo bramek strzelali zespołowi Górali. Wspomniałem już 0:2 z Olimpią Grudziądz ale minimum 2 bramki zdobywały również: Cracovia (3), Zawisza (2) czy Energetyk ROW Rybnik (2). Jeśli chodzi natomiast o Lechię to w sparingach to grali dość różnie, warto jednak zauważyć, że drużyna z Gdańska cały czas opiera grę na zawodnikach, którzy już w Lechii byli, z nowych twarzy jedynie Daisuke Matsui, Adam Pazio i Mateusz Bąk przebili się do pierwszego składu. Nie da się również ukryć, że obie drużyny latem raczej się osłabiły niż wzmocniły. W Podbeskidziu nie ma już Róberta Demjana czyli najlepszego gracza minionego sezonu w Ekstraklasie, w Lechii pożegnano się natomiast z Ricardinho, Piotrem Brożkiem czy Grzegorzem Rasiakiem. Myślę, że ten dzisiejszy mecz będzie niezłym widowiskiem. W poprzedniej rundzie zarówno Lechia (w meczach u siebie) jak i Podbeskidzie grały dość ofensywną piłkę i w ich meczach oglądaliśmy sporo bramek. Mam nadzieje, że Lechia (pod wodzą już Michała Probierza) jak i Podbeskidzie nie porzucą takiego stylu gry i dziś na PGE Arena będziemy oglądali otwarty mecz z obu stron w którym mam nadzieje nie zabraknie bramek.

