Niedzielny mecz przyjaźni między Lechią a Śląskiem będzie 39 spotkaniem tych drużyn w historii, na różnych szczeblach rozgrywek oficjalnych. Początek meczu na PGE Arenie Gdańsk o godz. 14.30. Niewielka różnica punktowa dzieli obydwie drużyny. Śląsk Wrocław znajduje się na 5. miejscu w tabeli, a zaraz za drużyną Mistrza Polski plasuje się gdańska Lechia z jednopunktową stratą. Lechia na razie pokazuje, że nie jest łatwym zespołem - cztery mecze wygrała, trzy przegrała, nie zaliczyła żadnego remisu. Kibice z Gdańska mają powody do zadowolenia, bo ich piłkarze w dwóch ostatnich kolejkach wypadli fantastycznie. U siebie ograli Lecha, a na wyjeździe pokonali Jagiellonię. Z kolei Śląsk po wysokiej porażce w Zabrzu, zrehabilitował się pokonując u siebie Polonię. W obecnej formie jednak więcej szans na zwycięstwo ma raczej Lechia. Jednak jeśli chodzi o ogólny bilans meczów pomiędzy tymi zespołami, to jest korzystniejszy dla aktualnych Mistrzów Polski. Lechia 15 razy ze Śląskiem przegrała, 12 razy był remis, a wygraną zaliczyła w 10 meczach. Warto jednak podkreślić, że od powrotu do ekstraklasy Biało-Zieloni z wrocławianami na własnym stadionie jeszcze nie przegrali. Bilans bramek to 39:55 na korzyść Śląska. Moim zdaniem powinno to być dość wyrównane spotkanie. Jak to też często bywa w meczach przyjaźni padają remisy. Uważam jednak, że gospodarze mogą pokusić się o zwycięstwo. Nie będę jednak obstawiać ich jako faworytów. Over 2,5 będzie tutaj chyba dobrym rozwiązaniem.

