Jeden z hitów 22 kolejki polskiej ekstraklasy. Lechia chciałaby na pewno jak najszybciej zapomnieć o rundzie jesiennej, bo była w niej największym rozczarowaniem w lidze. Zespół ten przed sezonem otwarcie deklarował soje aspiracje mistrzowskie, a rok zakończył na 11 pozycji z 24 punktami i póki co traci aż 7 oczek do grupy mistrzowskiej, a o wyższych celach nie ma co wspominać. Zimowe sparingi ciężko określić bo wygrali co prawda 4:1 z pierwszoligową Pogonią Siedlce ale z mocniejszymi Qarabagiem i CSU Craiova zanotowali odpowiednio remis i porażkę więc wybitnie to nie wygląda. Wisła przed sezonem tak wielkich ambicji nie miała ale jesienią prezentowała się przyzwoicie kończąc rok na 8 miejscu z 31 punktami. Zimowe przygotowania w ich wykonaniu również wyglądali nieźle i po początkowej porażce z Villarreal B, odnieśli 2 zwycięstwa (z Termalica i Videotonem) i remis z zespołem z Chin. Lechia jest wskazywana tu na niewielkiego faworyta, ale moim zdaniem Wisła wygląda całkiem solidnie i co najmniej punkt może wyrwać.

