Zagłębie Lubin zrobiło na mnie wrażenie zwłaszcza w meczu z Legią Warszawa. Spodziewałem się że podopieczni Piotra Stokowca zamurują dostęp do bramki i będą ewentualnie szukać swoich szans w kontratakach, a tu nic bardziej mylnego. Zagłębie wyrobiło sobie swój styl gry i w każdym meczu gra do przodu. Beniaminek nie stosuje taryfy ulgowej wobec nikogo. Czy to Legia czy Cracovia, czy Ruch grają do przodu i walczą o zwycięstwo. Następstwem takiej gry jest zdobywanie sporej ilości bramek. Ostatnie ligowe potyczki Zagłębia kończyły się wynikami: 2:2, 3:1, 2:2, 4:2. W sumie w 9 meczach Zagłębie strzeliło 16 goli, co daje średnią prawte 2 goli na mecz. W drużynie beniaminka trudno wskazać jakąś szczególnie wyróżniającą się postać. Gra cały zespół i w tym upatruję ich dobrej postawy. Lechia z kolei wciąż szuka drogi ku górze tabeli. Na pewno będą chcieli wygrać ten mecz, zwłaszcza że grają przed własną publicznością. W meczach z udziałem Lechii również pada wiele bramek (chociażby mecz z Wisłą zakończony rezultatem 3:3, czy z Górnikiem Łęczna 3:1). Spodziewam się zatem otwartego meczu, w którym zarówno Lechia jak i Zagłębie nie będą grały zachowawczej piłki tylko ofensywny futbol, a w takich meczach zwykle pada dużo goli.

