Lech ma niesamowicie dobry bilans w meczach wyjazdowych (aż 10 zwycięstw 1 poraża, 0 remisów), ale u siebie zdobył tylko 9 pkt z 27 możliwych. B.wielu osobom wydawało się,że poprawi ten bilans z najsłabszym w lidze Bełchatowem, ale tak się nie stało i gospodarze tylko zremisowali 0:0 oddając 23 strzały na bramkę. Rewelacyjny Zubas nie dał się po konać w czwartym kolejnym meczu. Lech ma tylko 4 pukty straty do Legi, a zagra jeszcze z nią w tym sezonie i to na swoim ulubionym wyjeździe. W dzisiejszym meczu u gospodarzy zabraknie tylko Fina Hamailanena (zastąpi go Linetty), a u gości nie zagra pierwszy bramkarz. Uważam, że gospodarze wygrają w końcu przed swoimi fanami, choć goście tanio skóry nie sprzedadzą. Lechia to nie popychadło, zespół z Gdańska walczy o europejskie puchary, a z wyjazdów przywiózł do tej pory b.wiele punktów. Lechia moim zdaniem znowu rozbije się o Bułgarską gdzie nie wygrała bardzo wiele lat.

