Czarne chmury od pewnego czasu wiszą nad Poznaniem a dokładniej nad ulicą Bułgarską... podopieczni Ivana Djurdjevica znajdują się obecnie w poważnym dołku jeśli chodzi o formę i samą grę. Najpierw porażka aż 3:0 w Szczecinie, następnie 1:0 z... Rakowem Częstochowa to nie są wyniki, jakich mogliśmy się spodziewać patrząc na znakomity start sezonu Kolejorza. Mimo wszystko jednak przed własną publicznością Poznaniacy grają o niebo lepiej niż w delegacji, czego dowodem są tylko dwie porażki na ostatnie 14 spotkań rozegranych w Poznaniu na różnych frontach. Zespół przyjezdnych jako obecny wicelider tabeli ma za zadanie powrócić na fotel lidera ale czy im się to uda? Nieco wątpliwe. Wielu przekreśla szanse gospodarzy w tym starciu - ja jednak nie. Ciekawostką jest to, że przyjezdni z Trójmiasta w tym wieku (15 spotkań) ani razu nie wywiezli kompletu punktów z INEA Stadionu. Aż 13 razy (!) wówczas górą byli gospodarze i dziś mimo kiepskiej dyspozycji mają szanse przedłużyć tą serię. Ich zwycięstwa jednak nie obstawiam lecz liczbę bramek. W spotkaniach obu tych drużyn mogliśmy zobaczyć pokazne ilości bramek, również w ostatnich bezpośrednich starciach, także przynajmniej 3 bramki w tym spotkaniu są dla mnie jak najbardziej prawdopodobne.

