Jutrzejsze spotkanie polskiej Ekstraklasy,w stolicy Wielkopolski,z pewnością uchodzi za jeden ze szlagierów polskiej Ekstraklasy.Tym bardziej stawka spotkania jest duża,gdyż obie drużyny znajdują się w czubie tabeli i będą walczyć o mistrzostwo Polski. Legia jak dotąd prowadzi w tabeli z 24 punktami,natomiast Lech jest na trzecim miejscu z jednopunktową stratą do drużyny ze stolicy.Oczywiście,w przypadku zwycięstwa Polonii z Górnikiem,to klub z Konwiktorskiej znajdzie się na pozycji lidera,przynajmniej do jutrzejszego spotkania. Lech notuje serię dwóch zwycięstw z rzędu.Z resztą w ostatnich 5 spotkaniach drużyna Mariusza Rumaka wygrywała aż 4 razy.Jednak styl pozostawia wiele do życzenia.Lech gra dość topornie,wyszarpując punkty rywalom,zwyciężając zazwyczaj jedną bramką,jak ostatnio w Krakowie czy Łodzi.Oczywiście,nie zmienia to faktu,że "Kolejorz" jest efektywny i dzięki temu ma duże szanse na walkę o mistrzostwo Polski. Legia prezentowała w swoich spotkaniach lepszy styl od Lecha,stwarzając wiele sytuacji bramkowych.Co ciekawe,obie drużyny zostały pokonane na własnych stadionach prze Jagiellonię Białystok.Legia właśnie tydzień temu przegrała,co przerwało passę czterech kolejnych zwycięstw. Słowo o osłabieniach.W zespole z Poznania kontuzja wyeliminowała Manuela Arboledę.Natomiast do kadry zespołu dołączyli Bartosz Ślusarski oraz Łukasz Trałka,którzy byli nieobecni w ostatnim spotkaniu. W zespole Legii nie zagrają,ostatnio permanentnie nieobecni Rafał Wolski,Marek Saganowski,Dickson Choto i Michał Efir.Ze świeższych osłabień,pewne problemy zdrowotne mieli Jakub Wawrzyniak,Danijel Ljuboja oraz Ivica Vrdoljak.Serb i Polak powinni być do dyspozycji Jana Urbana,ale niewiadomą jest dyspozycja Chorwata. Ciężko mi przewidzieć wynik tego spotkania.Legia w obecnym sezonie przyzwyczaiła kibiców do wielu bramek w swoich meczach.Inną postawę mają piłkarze Lecha,którzy rzadko rozpieszczają swoich fanów wielkimi popisami strzeleckimi.Sądzę,że na Bułgarskiej nie padnie wiele bramek,jak to najczęściej bywa w polskich "wielkich klasykach". Wydaje mi się,że możemy być świadkami nudnego remisu,lecz pewniejszą opcją wydaje mi się typ,że w spotkaniu padnie mniej niż 3 bramki.

