Osobiście nie lubię grać underów w meczach piłkarskich jednak w tym wypadku wydaje mi się on bardzo prawdopodobny. Jak bowiem wiemy mecze w polskiej Ekstraklasie uznawane za hity czy klasyki zwykle rozczarowują, pada w nich mało bramek, a drużyny głównie skupiają się na tym by nie stracić bramki. Myślę, że podobnie może by w dzisiejszym starciu Lecha z Legią szumnie zapowiadanym jako mecz jesienni. Ostatnie starcia tych drużyn to raczej mecze w których pada jeden bądź dwie bramki. Dość powiedzieć, że w ostatnich 10 spotkaniach ligowych (nie liczę finału Pucharu Polski z poprzedniego sezonu, który de facto zakończył się remisem 1-1 w regulaminowym czasie gry) w, aż 9 przypadkach mieliśmy wynik poniżej 2.5 bramek i raptem raz powyżej tej granicy. W pięciu przypadkach decydował jeden gol, w dwóch mieliśmy po dwie bramki jak również w dwóch bezbramkowe remisy i tylko raz mecz zakończył się wynikiem 2-1 dla Legii. Legia co prawda w tym sezonie strzela mnóstwo bramek (jak na polskie warunki) do tej pory ma ich już 25 a większość z nich zdobywa Danijel Ljuboja (13) to jednak dziś zagra z drużyną, która zdecydowanie najmniej ich traci czyli Lechem Poznań (6). Warto również podać, że Legia od meczu z Polonią Warszawa 21 września w swoich spotkaniach notuje same wyniki powyżej 2.5 gola (8 meczów z rzędu) i jeżeli ta seria ma się zakończyć, bo jak wiemy każda seria kiedyś się kończy to dziś jest na to idealny wręcz moment. Jak już bowiem wspomniałem w meczach Lecha z Legią pada mało bramek, Lech to obecnie najlepsza defensywa w lidze a i Legia nie traci tych bramek przesadnie dużo (12). W dzisiejszym spotkaniu w Lechu zabraknie Manuela Arboleda w Legii natomiast Inaki Astiza, Ivicy Vrdoljaka i Dicksona Choto ponadto nie wiadomo czy zagra Jakub Wawrzyniak a i Danijel Ljuboja miało ostatnio jakieś problemy zdrowotne więc nie wiadomo czy będzie dziś w 100% sprawny i może ułatwi to zadanie obrońcom Lecha w jego powstrzymywaniu. Tak czy siak mój typ na ten mecz to poniżej 2.5 bramek.

