Dzisiaj w Bydgoszczy zostanie rozegrany finał Pucharu Polski, w którym zmierzą się Lech Poznań i Legia Warszawa. Obie ekipy w tym sezonie zawodzą w lidze. Lech zajmuje dopiero 10 miejsca, a Legia jest 5. Tylko triumf w tych rozgrywkach może po części uratować sezon obu drużynom. Nie zapominajmy, że stawką tego spotkania będzie nie tylko trofeum, ale także prawo gry w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Rezultat tego spotkanie może także zdecydować o losach obu trenerów Bakero i Skorży, których przyszłość nie jest jasna. w Ostatnim spotkaniu ligowym Lech przegrał na wyjeździe 0-1 z Zagłębiem Lubin. Natomiast Legia w końcu wygrała od pięciu spotkań, pokonując u siebie 1-0 Widzew. Biorąc pod uwagę formę strzelecką obu ekip nie wydaje mi się, aby w tym meczu padł grad bramek, stąd stawiam na remis. Na pewno ujrzymy w tym meczu dużo walki, ale sądzę, że żadna z drużyn nie zaryzykuje jakieś otwartej, ofensywnej gry i dopiero dogrywka lub rzuty karne zdecydują o wyniku. Obie drużyny nie będą mogły zagrać w najsilniejszych składach. W zespole Lecha zabraknie kontuzjowanych Marcina Kikuta, Tomasza Badrowskiego i Kamila Drygasa. Do dyspozycji trenera powinien być Manuel Arboleda, który odpoczywał podczas ligowego meczu z Zagłębiem. W Legii zabraknie Takesure Chinyamy, pod znakiem zapytania stoją natomiast występy Ivicy Vrdoljaka, Jakuba Rzeźniczaka i Dicksona Choto.

