Lech jak na razie po 2 rozegranych kolejkach ligowych ma 4 punkty. W pierwszej kolejce po wyjazdowej porażce z ramach eliminacji Ligi Europy pokonali Piasta Gliwice aż 4:0. Hat-trickiem w tym spotkaniu popisał się Vojo Ubiparip. Tydzień temu lechici zremisowali w Zabrzu z Górnikiem 1:1 po przeciętnym spotkaniu. W czwartek natomiast doszło do kolejnego blamażu wyjazdowego Lecha Poznań. Porażka ze Stjarnan tylko nasiliły falę krytyki Mariusza Rumaka. Warto zaznaczyć, że to szkoleniowiec, który w wyjazdowych meczach europejskich pucharów wygrał tylko raz, z Honką. Na szczęście w lidze zawsze "Kolejorz" się jakoś broni swoją postawą i wynikami. Wiadomo, że dzisiaj kilku piłkarzy tj. Kędziora, Henriquez mają dostać wolne. Problemem Lecha jest wąska kadra a wzmocnienia jak na razie okazują się być uzupełnieniami. Sparingi wyglądały różne bo np. pokonali wysoko Lechię Gdańsk a przegrali z Podbeskidziem. Na korzyść poznaniaków będzie to, że rozegrali więcej meczów o stawkę od podopiecznych Franciszka Smudy. Zespół byłego selekcjonera jak na razie ma 2 punkty na swoim koncie po remisach z Łęczną i Piastem. Gra wyglądała przeciętnie a kulała przede wszystkim ofensywa. Gdy na boisko nie ma Brożka to Stilić nie ma komu dogrywać piłek bo Boguski nie jest piłkarzem na Ekstraklasę ( ani na 1 i 2 ligę też ) a Jankowski gra na razie jak z końcowego etapu w Ruchu Chorzów. W tygodniu można było wiele przeczytać o drobnych urazach i niepewnych występu m.in. Głowackiego ale prawdopodobnie wszystko jest w porządku i były piłkarz Trabzonsporu wybiegnie na murawę. Do ostatniej minuty będą się ważyły losy Pawła Brożka. Bez niego Wisła wiele traci. Wisła ostatni raz w Poznaniu w ramach rozgrywek Ekstraklasy wygrała 3 lata temu ale od tego czasu rozegrali 3 mecze w których Lech wygrał i nawet nie stracił bramki! Dzisiaj stawiam na podobne rozstrzygnięcie - Lech ma więcej do udowodnienia swoim kibicom.

