Niedzielne zmagania na boiskach polskiej T-Mobile Ekstraklasy zakończymy klasykiem do Poznania wraca po raz kolejny wraca Franciszek Smuda z Krakowską Wisłą. Lech Poznań dostarcza na początku swoim kibicom prawdziwą sinusoidę emocji, po przegranej w Estonii, gromią na inaugurację ligi Piast Gliwice 4:0, gdy wydaje się że łapią rytm po pewnym 3:0 w spotkaniu rewanżowym, gubią i grają słabo punkty z Górnikiem Zabrze (1:1) na wyjeździe. Jadą na kolejny wyjazd do Islandii i znowu porażka. Wszystko wskazuje na to że zgubili gdzieś receptę na świetną grę na wyjeździe. Dziś po raz kolejny muszą się kibicom zrehabilitować za mecz pucharowy a na pewno kibiców zwycięstwo z takim rywalem na pewno ucieszy. Lech widać że ma problemy moim zdaniem defensywna w postaci Kędziora, Wilusz, Wołąkiewicz, Douglas to nie jest zapora do przejścia. Zdecydowanie lepiej sytuacja ma się w drugiej linii i ataku i tutaj Wisłę po prostu zdominują bo mają po prostu dużo lepszych, bardziej doświadczonych lepszych technicznie graczy i są bardziej kreatywni. Wisła rozpoczęła nowy sezon od dwóch remisów najpierw wyjazd do Łęcznej i remis 1:1 z beniaminkiem, następnie remis w takim samym stosunku z Piastem nie napawa to optymizmem przed dzisiejszym starciem bo oba zespoły z którymi się już mierzyli w ofensywie wyglądają na tle Lecha bardzo blado a mimo to zdobywali braki. Do tego wszystkiego dochodzi kadra jaką dysponuje Smuda a jest ona bardzo uboga i ciągle te kontuzje . Wiadomo, że nie zagrają Marko Jovanović i Ostoja Stjepanović niepewni są Arkadiusz Głowacki i Paweł Brożek i najprawdopodobniej Emmanuel Sarki. Wypada z każdej formacji kluczowy graczy co przy ich kadrze jest ogromny osłabieniem. Wicemistrza Polski stać na wiele szczególne przed własną publicznością i wcale bym się nie zdziwił gdybyśmy mieli podobny scenariusz jak w ostatnim starciu tutaj gdzie Lech wygrał pewnie 3:0, tym bardziej że podobnie jak wtedy może zabraknąć lidera formacji defensywnej Głowackiego a i druga linia Wisły jest znacznie słabsza. Wisła miała przebłyski świetnie gry w zeszłym roku, ten sezon będzie jednak znacznie trudniejszy ale Smuda na to spotkanie na pewno dobrze zmotywuje zespół a nie ma co ukrywać Stilic potrafią nawet grając słabo dograć jedną idealną piłkę czy też strzelić z wolnego i na tym pewnie Wisła oprze swoją grę czyli na szukaniu stałych fragmentów oraz oczywiście poszuka czegoś w kontrach.

