Jedyne co może jeszcze pogrążyć Kolejarza to presja albo jakieś koszmarne błędy sędziego. Mam nadzieję, że obędzie się bez jakichś nieprzewidzianych historii. Lech bez nowych istotnych osłabień, w obecności ponad 40 tys. publiczności, powinien dzisiaj pewnie pokonać Wisłę i potwierdzić mistrzostwo. Takiego pogromu jak w poprzedniej kolejce z Górnikiem może nie będzie, zresztą Kolejarz potrzebuje tylko 1 punktu, ale Wisła o nic już nie walczy i nawet jeśli podejdzie do tego meczu z całą determinacją, to przy tych wszystkich osłabieniach nie widzę dla gości większych szans. Wisłą przegrała u siebie ze Śląskiem, teraz zadanie ma jeszcze trudniejsze, tym bardziej że ze składu wypadli jeszcze Dudka i Uryga, podstawowi defensywni pomocnicy, o innych absencjach nie wspominam bo nie są nowe. Wisła jest jedynym zespołem, który pokonał w sezonie podstawowym Lecha na jego terenie. Ale to jest tylko powód do dodatkowej motywacji gospodarzy. Nie widzę tu żadnych szans na niespodziankę, a spore na pobicie handicapu.

