Po meczach reprezentacji wracamy do ligowej rzeczywistości. Wieczorem na Łazienkowskiej Legia zmierzy się z Lechią i jest w tym spotkaniu faworytem. Dziś raczej dużej rotacji być nie powinno w zespole gospodarzy. Po pierwsze Legia gra dopiero za 6 dni w LE,a poza tym Lechia słabym rywalem nie jest.Ostatnim razem rotacja nie wyszła na dobre Wojskowym,gdyż zakończyła się ona blamażem w Gliwicach. Większa część składu odpoczywała w czasie przerwy reprezentacyjnej,a więc to kolejny powód,aby dziś wybiegł optymalny skład. Natomiast problemem jest defensywa. Za kartki pauzuje Rzeźniczak,a na zgrupowaniu kontuzji nabawił się Dossa Junior. W takim wypadku parę stoperów będą tworzyć Lewczuk i Astiz. Kontuzjowany jest też Bereszyński. Znacznie lepiej wygląda to w innych formacjach. Wszyscy gracze będą do dyspozycji,nawet kontuzjowany w meczu reprezentacji Jodłowiec. W Lechii w dalszym ciągu wiele niewiadomych. Trenerem w dalszym ciągu jest Tomasz Unton,chociaż nie wydaje mi się,aby miał otrzymać posadę na stałe. Co prawda w ostatnim czasie poprawa w wynikach,bowiem punkt w Zabrzu i wygrana z Cracovią. Jednak z Legią tak łatwo nie będzie.Lechia do Warszawy pojechała w najmocniejszym składzie. Na papierze wygląda to dobrze,ale wiadomo,że brakuje trochę w tej drużynie stabilizacji. Dla Untona też na pewno nie jest to najdogodniejsza pozycja do pracy,słysząc co chwilę nazwiska potencjalnych kandydatów na nowego trenera. Według mnie Legia to spotkanie wygra. Lechia gra nierówno w tym sezonie,przeplatając lepsze mecze słabszymi. Legia zapewne w najmocniejszym możliwym składzie.W takim wypadku nie spodziewam się innego wyniku jak zwycięstwo Legii.

