Mimo, że do zakończenia sezonu jeszcze sporo czasu, a punkty po 30 kolejce jak wiemy będą dzielone na pół, to dzisiejsze spotkanie jest naprawdę dość istotne w walce o mistrzostwo kraju,. Otóż w przypadku wygranej Legii odskoczy ona Lechowi na 10 punktów (5 punktów po podziale) i będzie to strata naprawdę ciężka do odrobienia). Dlatego uważam, że dziś Lech przyjedzie na Łazienkowską przede wszystkim z zamiarem nie przegrania meczu - i mimo, że na ostatnich 15 spotkań na Łazienkowskiej tylko 2 razy mieliśmy remis to właśnie takie rozstrzygnięcie typuje w tym starciu. Legia w ostatnich meczach owszem fajnie gra do przodu, jednak są bardzo nieskuteczni i mają problemy z wykańczaniem akcji. Stąd też ostatnie wyniki drużyny trenera Berga nie powalają na kolana: remisy ze Śląskiem i Wisłą, oraz wymęczone 2-1 z Piastem. Lech jednak również nie ma się czym pochwalić, bowiem ostatnio również ich gra wcale nie wyglądała najlepiej - remis z Widzewem, szczęśliwa wygrana z Podbeskidziem oraz wygrana z Lechią. Zarówno Legia jak i Lech w ostatnim czasie zwycięstwo zapewniali sobie w doliczonym czasie gry (Legia z Piastem, Lech z Podbeskidziem). Gdyby tych bramek nie było to Legia w 3 ostatnich meczach zanotowałaby 3 remisy, natomiast Lech w 3 ostatnich kolejkach miałby na swoim koncie 2 remisy. Ostatnio więc zarówno Legia jak i Lech w swoich są bliscy remisów i mam nadzieje, że dzisiejsze spotkanie może być podobne i dziś na Łazienkowskiej będziemy mieli podział punktów. Jak wygląda sytuacja kadrowa w obu ekipach? Mariusz Rumak do Warszawy nie mógł zabrać Kebba Ceesaya , Vojo Ubiparipa, Jasmina Burića, Dawida Kownackiego i Manuela Arboledy, a występ Luisa Henriqueza stoi pod znakiem zapytania. Trener Berg natomiast nie może korzystać z usług Michała Kopczyńskiego, Guilherme, Marka Saganowskiego, , Inaki Astiza i Bartosza Bereszyńskiego. Osobiście uważam, że mecz będzie pod dyktando Legii ale może z tego niewiele wynikach (jak chociażby w meczu z Piastem), owszem ostatnio Lech miał kłopoty z środkowymi obrońcami i ich błędami indywidualnymi ale np. Arboleda dziś nie zagra, a Wołąkiewicz najgorsze (mecz z Pogonią) ma już chyba za sobą (bo o tych dwóch zawodników myślałem pisząc o błędach indywidualnych). Lech natomiast będzie się bronił i liczył na kontry, myślę, że i jednym i drugim ciężko będzie o zdobycie bramki i mecz może np. zakończyć się wynikiem bezbramkowym.

