Legia w obecnym sezonie prezentuje się bardzo dobrze. Po niemrawym początku gdzie przegrali Superpuchar Polski z Zawiszą, ( wprawdzie w rezerwowym składzie ale jednak ) porażce z Bełchatowem, czy niemrawym spotkaniu w Warszawie z St. Patricks drużyna Henninga Berga się wzniosła na dobry poziom z którego nie schodzą do dziś. W swojej lidze przewodzą z 2 punktową przewagą nad drugim Śląskiem. Na własnym obiekcie rozegrali 8 spotkań z których wygrali 5, 2 zremisowali i jedno przegrali. W meczach Ligi Europy Legia prezentuje równie dobrze i po 3 kolejkach zdecydowanie przewodzą w swojej grupie. Wygrali wszystkie 3 spotkania: z Lokeren, z Trabzonsporem i Metalistem. Szczególnie zwycięstwo nad Turkami musi cieszyć bo drużyna Halihodzicia ma spory budżet i naprawdę dobrych piłkarzy tj. Cardozo czy Bosingwa. Wszystkie spotkania kończyły się rezultatami 1:0. U siebie rozegrali jedno spotkanie, z Lokeren, które wygrali 1:0. Ich rywal Metalist Charków ma spore problemy zarówno pod względem sportowym, jak i tym organizacyjnym. Zamieszanie na linii kierowniczej, brak wypłat - to problemy z jakimi muszą się borykać Ukraińcy. Paru piłkarzy odeszło czy uciekło z klubu i w ich miejsce grają słabi piłkarze, często nie wystarczający nawet na ligę ukraińską, co dopiero na LE. Charków w swojej lidze zajmuje 8 miejsce na 14 drużyn. Na wyjazdach wygrał tylko jedno spotkanie, 3 zremisował i jedno przegrał. W ramach rozgrywek Ligi Europy przegrał wszystkie 3 spotkania zdobywając w nich tylko 1 bramkę. Patrząc na to, co się dzieje w drużynie ukraińskiej nie trudno wskazać faworyta w postaci Legii

