W grupie L piłkarskiej Ligi Europejskiej wszystko jest jasne, a mianowicie kto z tego zestawienia awansował, walka toczy się o pierwsze miejsce w grupie a o tym zadecyduje bezpośrednie starcie mistrza Polski z Turecki Trabzonsporem. Tutaj kurs na over jest bardzo atrakcyjny i w to trzeba wejść. Zacznijmy od gospodarzy którzy tutaj potrzebują punktu by nie stracić przodownictwa, w taki rozrachunku na pewno Legii nie będzie się spieszyło ani też nie będzie podejmowała zbytniego ryzyka przynajmniej do momentu jak będzie się utrzymywał bezbramkowy remis. Na pewno zespół Berga zagra z kontry a tutaj jest kim straszyć Radović, Kucharczyk, Duda to na pewno zawodnicy tej klasy którym taki styl odpowiada. Szkoleniowiec mistrzów Polski największy ból głowy z pewnością będzie miał z zestawieniem defensywy. Na boisku nie zobaczymy kontuzjowanych Dossa Junior, Bereszyńskiego Brzyskiego oraz wykartkowanego Rzeźniczaka. W bloku obronnym zobaczymy więc prawdopodobnie czwórkę Broź-Astiz-Lewczuk-Guilherme czy wygląda to pewnie na 100% nie. Turcy po nowym dowództwem na ławce trenerskiej wreszcie zaczęli gra na miarę swoich możliwości, co prawda przegrali w ostatniej kolejce z Besiktasem 3:0 ale to nie byli jaki rywal a przecież do tego spotkania mieli świetną serię 10 spotkań bez porażki. Nowy trener obudził w zespole największy potencjał czyli ofensywę a mam tu na myśli głównie Cardozo świetny napastnik który po odblokowaniu strzela jak na zawołanie. Kolejna groźna broń zespołu to stałe fragmenty gry. Widziałem także pierwsze spotkanie tych ekip no i Legia wygrała skromnie 0:1 ale wcale lepszą ekipą nie była to goście przeważali tylko marnowali naprawdę świetne okazje a i tak w tamtym okresie nie byli w formie. Obecnie natomiast tak jak wspomniałem są w innym miejscu zdecydowanie lepszym. Nie wydaje mi się żeby tutaj długo było bez bramek a kto tak naprawdę trafi jako pierwszy otworzy i to bardzo to spotkanie.

