Legia ma bardzo dobry sezon w Lidze Europy jak i w T-Mobile Ekstraklasie. W swojej rodzimej lidze wyraźnie dominują. Mają aż 6 pkt przewagi nad drugim Śląskiem i mają serię 3 zwycięstw z rzędu i w żadnym z tych spotkań nie stracili ani jednej bramki. O klasie Legii świadczy to, że w wielu z 18 spotkań grali składem odrobinę rezerwowym. Dzisiejszy mecz jest bardzo ważny, gdyż jego rezultat zdecyduje o tym, kto wyjdzie z pierwszego miejsca w grupie. Jak dotychczas warszawiacy rozegrali 5 spotkań z których wygrali 4 i przegrali jedno - ostatnie z Lokeren w Belgii 1:0. Ciekawostką jest fakt, że aż w 4 z 5 spotkań Legii nie padło więcej niż 1 bramka - spotkania kończyły się rezultatami 1:0. Tylko jedno, na Łazienkowskiej z Metalistem zakończyło się wynikiem 2:1 dla piłkarzy Henninga Berga. Poza tym na własnym stadionie rozegrali jeszcze jedno spotkanie, wygrane z Lokeren. Pierwsze spotkanie pomiędzy Legią a Trabzonem zakończyło się rezultatem 1:0, lecz trzeba powiedzieć, że polski zespół miał sporo szczęścia, gdyż Turcy atakowali przez 90 minut i Dusan Kuciak rozegrał jeden z lepszych meczów w swojej karierze. Jeżeli chodzi o dzisiejszego rywala Legii, to piłkarze Vedada Halihodzicia zajmują drugie miejsce w tabeli Ligi Europy i dzisiejsze zwycięstwo może spowodować, że wyjdą z pierwszego miejsca. Jak do tej pory wygrali 3 spotkania, jedno zremisowali i jedno przegrali. Zdobyli 8 goli i 4 stracili. Na wyjeździe zagrali 2 mecze z których wygrali jedno i jedno zremisowali. Wprawdzie Trabzonspor ma ostatnie tygodnie całkiem niezłe bo w lidze tureckiej radzą sobie o wiele lepiej niż parę tygodni temu i wygrali m.in. z Galatasaray na wyjeździe 3:0 ale wydaje mi się, że nie będzie to mecz ofensywny i Legia zagra na remis, broniąc pierwszego miejsca w grupie

