Długo się zastanawiałem nad podjęciem decyzji czy nie obstawić niespodzianki w tym meczu. Praktycznie o sile zespołu z Warszawy nie muszę pisać. Drużyna z najwyższym budżetem w lidze, znakomite transfery Nemanji Nikolica i Aleksandara Prijovica, a ostatnio Legię wzmocnił, a raczej uzupełnij skład Stojan Vranjes. Na każdej pozycji solidny gracz, a w razie kontuzji czy kartki niezły zmiennik. Słabym punktem może jest prawa obrona z bardzo przeciętnym Bereszyńskim, ale już w ataku Legia ma prawdziwą perełkę w postaci Nikolica. Mimo to w czterech ostatnich meczach Legia ani razu nie wygrała zdobywając raptem 2 punkty. I może paradoksalnie to przeważyło o obstawieniu zwycięstwa gospodarzy. Legia jeśli chce wygrać ligę to nie może tracić punktów w takich meczach zwłaszcza u siebie. W zeszłym sezonie 8 porażek w fazie zasadniczej spowodowało że po podziale punktów różnica między pierwszą a drugą drużyną wyniosła zaledwie 2 oczka. W przedmeczowych wypowiedziach dominuje u piłkarzy Legii przekonanie że ten mecz wygrają. Problemem dla trenera Berga może być środek obrony. Nie zagra Rzeźniczak ani kontuzjowany Pazdan. Zastąpią ich prawdopodobnie Lewczuk z Jodłowcem. A beniaminek z Lubina, cóż jak na razie tworzy zgrany kolektyw. Ostatnio wygrał z Ruchem, zremisował z Górnikiem Zabrze, mimo że prowadził już 2:0 i odprawił Mistrza Polski 2:1 będąc zdecydowanie lepszym. Mogą być różne scenariusze tego meczu. Jeśli Legia szybko trafi bramkę może skończyć się wysoką wygraną vicemistrzów Polski, jeśli będzie utrzymywał się remis w szeregi wojskowych może wkraść się nerwowość. Dużo będzie zależeć od postawy Guilherme i skuteczności Nikolica. Niemniej jednak biorąc pod uwagę fakt, że Legia od 4 meczów nie wygrała, atut własnego boiska, świadomość uciekających punktów, presję kibiców i potencjał kadrowy stawiam na zwycięstwo gospodarzy, wydaje mi się że nawet wysokie.

