Ekipa gospodarzy świetnie wystartowała w nowym sezonie – dwa pewne zwycięstwa na początku z Sunderlandem 4:2 a następnie ograli West Ham 1:2 który w pierwszej kolejce ograł przecież Arsenal na Emirates. Jest moc w ekipie a to wszystko tak naprawdę zaczęło się od momentu kiedy mieli w poprzednim sezonie już nóż na gardle musieli szukać punktów a tym samym grać odważnie i to pokazało że z taką grą mogą regularnie zdobywać punkty i tak też podeszli do tego sezonu. Nie przeszkodziła im w tym zmiana trenera, dobre transfery szczególnie przyjście Okazakiego już daje efekty a co najważniejsze utrzymanie w ofensywie poprzedniego składu i trzeba przyznać trener ma w kim wybierać w tej formacji. Co do defensywny jest bardzo doświadczona ale moim zdaniem brakuje im szybkości i dziś będzie prawdziwy sprawdzian. Patrząc na przygotowania do sezonu plus dwa mecze ligowe to tylko w jednym spotkanie nie strzelili minimum dwóch bramek a w każdym natomiast stracili – dobry prognostyk na dziś. Tottenham powtórzę jeszcze raz to ekipa która chyba nigdy się nie nauczy grać w defensywie, oni nie powinni nigdy bronić wyniku i cofać się do defensywny. Jeszcze taki wariant zrozumiałem z Manu chociaż to i tak był błąd bo gdy już musieli przecisnąć to od razu robiło się gorącą pod bramką Romero bo po prostu oni maja ogromną kreatywność w ataku. Następnie grają u siebie atakowali przez 45 minut czyli grali swoją piłkę i prowadzili 2:0, druga połowa to cofnięcie się do defensywy brak odważniejszych kontr i Stoke wbija dwie bramki i ciśnie do samego końca. Ten zespół jeszcze raz powtórzę nie ma pewność w defensywie i to nie jest pierwszy sezon z takimi problemami. Po takim starcie nie ma wyjścia trzeba już dziś wygrać coś czuje że możemy być świadkami takiego starcia jak przed rokiem w Londynie kiedy to kibice zobaczyli aż siedem trafień.

