Spora przesada w tych kursach na L. Orient. The Os pokonali w ostatniej kolejce Swindon (1-0 wyjazd). Było to dopiero pierwsze zwycięstwo L. Orient po 3 porażkach z rzędu, fakt że 1 jaskółka wiosny nie czyni, w dodatku zostało odniesione nad zespołem w średniej formie i mającym w nogach pucharowe spotkanie z Oxford, ale na pewno mocno podbudowało morale w zespole. Dobrze zaprezentowali się wreszcie pozyskani przed sezonem Martin Rowlands i Lee Cook (ten ostatni zdobył zwycięską bramkę we wspomnianym meczu ze Swindon). Kontuzjowani są Lloyd James i Scott Cuthbert, teoretycznie istotni gracze, oni jednak nie grali także przeciw The Robins. Z drugiej strony podopoeczni Uwe Röslera zawodzą w meczach wyjazdowych, uważani sa za jednwego z kandydatów do awansu, póki co jednak wygrywaja tylko w domu. w delegacjach zremisowali ze słabym zespołem Bury (0-0) i uratowali punkt z Walsall (2-2 - DO 86 minuty przegrywali 0-2). Kontyzjowany jest Adam Forshaw (ofensywny pomocnik). Dzisiejszy mecz bedzie tramsmitowany, przypominam sobie podobną sytuację z poprzedniego sezonu, kiedy The Os podejmowali również faworyzowany Chartlon, wówczas lidera 1 ligi, poziom motywacji zespołu był bardzo wysoki i mecz skończył się wygraną Leyton. Dziś może być podobna sytuacja, kamery, faworyzowany przeciwnik, wysokie morale po 1 wygranej w sezonie. A trzeba dodać, że gospodarze, mimo słabego początku sezonu, są przecież od strony kadrowej jednym z silniejszych zespołów w tej lidze. Nawet przy równowadze w kursach skłaniałbym sie na ich wygraną, a przy takiej dysproporcji tym bardziej pobieram typ na L. Orient.

