Jednym z hitów ostatniej kolejki Ligue 1 w 2012 roku będzie bez wątpienia potyczka Lille z Montpellier. Oba kluby są notowane w środku stawki, ale nie można ukrywać, że takie miejsce żadnej ze stron specjalnie nie satysfakcjonuje. Jeszcze kilka tygodni temu goście byli uznawani za największe rozczarowanie rozgrywek. Broniący tytułu mistrz kraju nie potrafił odnaleźć formy sprzed przerwy wakacyjnej i regularnie gubił punkty. Sytuacja odwróciła się jednak pod koniec listopada. Od czasu zwycięstwa z Bordeaux zespół prowadzony przez Rene Girarda zanotował trzy zwycięstwa i tylko jedną porażkę. Zdecydowanej poprawie uległa jego gra w ataku, co potwierdzają choćby wysokie zwycięstwa do zera z Bastią i Ajaccio. Nawet poza domem mistrz kraju zdołał się wreszcie przełamać i pokonał ostatnio Brest. Tymczasem Lille daleko jest do regularności, która pozwoliłaby walczyć o europejskie puchary. Gospodarze zanotowali trzy remisy w czterech poprzednich meczach, a dwóch zwycięstw z rzędu nie odnieśli już od przełomu października i listopada. W ostatnim czasie nie udało im się nawet pokonać słabej Bastii i szukającego formy Reims. Montpellier ma ostatnio patent na Lille, ale trzeba pamiętać, że historia potyczek na Stade Lille Metropole wciąż premiuje gospodarzy. Poprzednio padł tylko jeden gol, więc zaufamy obronie drużyny z regionu Nord-Pas-de-Calais i wytypuje niski wynik, (myśle że bedzie 1:1). Dlatego postawie na remis.

