Pierwsze oficjalne spotkanie na nowym stadionie Lille, który teraz może pomieścić 50 tys. widzów. Wszyscy czekali na ten moment, więc motywacji wśród zawodników gospodarzy na pewno nie zabraknie. Na inaugurację Lille pokonało St. Etienne na wyjeździe 2:1. Co prawda bramkę dającą trzy punkty zdobili dopiero w 90 minucie spotkania, ale zwycięstwo jak najbardziej zasłużone. Pomimo tego, iż z klubu odszedł Hazard (który w poprzednim sezonie wbił Nancy trzy bramki do przerwy), Lille osiągało solidne wyniki w sparingach. Do klubu przyszli Kalou z Chelsea i Martin z Sochaux, którzy mają załatać dziurę po Belgu. Jedynym osłabieniem dla gospodarzy będzie brak Debuch'iego, który jest kontuzjowany, ale i tak Lille na papierze wygląda bardzo mocno. Nancy również zapewniło sobie zwycięstwo w 90 minucie w pierwszej kolejce, pokonując u siebie Brest. W klubie przed sezonem sporo zmian w składzie, odeszli ważni dla zespołu Diakite, Traore i Lemaitre, w ich miejsce sprowadzono Mollo, który to strzelił tą jedyną bramkę w pojedynku z Brest, a także Sane, Zenke i Grange. Nancy znacznie lepiej spisuje się na własnym stadionie. Wyjazdy nie są ich mocną stroną, w ubiegłym sezonie przegrali 11 z 19 wyjazdowych spotkań. Presja na piłkarzach gospodarzy jest dziś spora, ale jest to doświadczona drużyna, która powinna sprostać wyzwaniu i zapewne rzucą się do ataku od pierwszego gwizdka, by do szatni schodzić z korzystnymi wynikiem, a w drugiej połowie zagrać spokojniej i oszczędzać siły na wtorkowe spotkanie w eliminacjach CL z Kopenhagą.

