Lille to drużyna, która uwielbia wygrywać mecze 1:0, 2:1. Po pierwszych 4 kolejkach zgromadzili 8 punktów. Wygrali 2 spotkania, 2 zremisowali. Zdobyli 4 bramki i stracili tylko jedną. Warto spojrzeć na spotkania w poprzednim sezonie gdy w 38 spotkaniach zdobyli tylko 46 - spośród drużyn z pierwszej "10" tylko Bastia zdobyła mniej bramek. Jednak co można pochwalić w Lille, to obrona. Z przyjściem Rene Girarda zespół stał się twierdzą nie do przejścia. W sezonie 13/14 tylko PSG straciło mniej bramek. Obecny sezon również pokazuje jak silną defensywą dysponuje Lille. Ich rywal Nantes to zespół polskiego właściciela, Waldemara Kity. W poprzednim sezonie przez większą część sezonu byli rewelacją sezonu a ich gwiazdą był Filip Djurdjević. Środek sezonu i końcówka była fatalna i utrzymali przewagę 6 pkt nad strefą spadkową. Obecny sezon jest całkiem dobry w wykonaniu podopiecznych Michela Den Zakariana. 7 punktów zgromadzonych w 4 spotkaniach to z pewnością dobry rezultat, jednak poza Monaco ich rywale nie byli z najwyższej półki. Monaco, które zostało znacznie osłabione nie miało problemów z pokonaniem "Kanarków". Problemem dla Lille może być historia spotkań. Ostatnie 2 mecze na stadionie Lille zakończyły się remisami. Obawiam się, że gospodarze mogą ten mecz zagrać na lekkim hamulcu gdyż przed nimi mecz w Lidze Mistrzów. Jednak pomimo wszelkich "kłopotów" stawiam na Lille

