Kurs nie powala,ale myślę,że jest to najpewniejsza opcja na ten mecz.Już wczoraj w zaledwie 2 z 5 spotkań została przekroczona ta linia,a dzisiaj spotkania zapowiadają się jeszcze bardziej wyrównanie. Niewątpliwie atutem Lille jest rytm meczowy. Piłkarze rozegrali już 4 oficjalne przetarcia,stąd jakieś ogranie mają.Występy solidne,ale też daleko od fajerwerków.Co ciekawe w żadnym z tych spotkań nie była przekroczona linia 2,5 bramki.W poprzedniej rundzie Lille dosyć pewnie wyeliminowało w dwumeczu 3:1 szwajcarski Grasshoppers.W lidze francuskiej trochę słabiej,bowiem tylko remis na inaugurację z Metz 0:0,a ostatnio wygrana nad Caen 1:0. W porównaniu z poprzednim sezonem skład zespołu praktycznie wcale się nie zmienił.Nikt wartościowy nie odszedł z zespołu,a przyszli tylko Corchia i Marcos Lopes. FC Porto jest w dalszym ciągu uznaną marką,ale poprzedni sezon był dosyć nieudany. 3 miejsce w lidze,a w dodatku brak awansu z grupy LM to powody do niezadowolenia.Nic dziwnego,że latem doszło do kilku ruchów transferowych.Zespół z Porto opuścili przede wszystkim Fernando,Mangala,Iturbe,Defour i Andre Castro.Z kolei najbardziej znanymi twarzami,które pojawią się na Estadio Dragao są Adrian,Bruno Martins Indi,Brahimi czy Cristian Tello.Oprócz nich doszło jeszcze kilku graczy,m.in. wypożyczono Casemiro czy Olivera Torresa. Rotacja dosyć duża,ale ciężko ocenić jak wpłynęła ona na drużynę.Do tej pory Smoki rozegrały tylko jedno spotkanie,wygrywając z Maritimo 2:0. Mecz raczej na styku,bowiem obie drużyny mają szanse na awans.Wiadomo,że faworytem do awansu są goście,ale wszystko może się zdarzyć.Wiadomo o jaką stawkę toczy się gra,także raczej nie będziemy świadkami otwartego spotkania.Lille jest bardzo solidne w defensywie.W tym sezonie straciło tylko jedną bramkę,a w poprzednim sezonie obok PSG stracili najmniej goli w lidze.Wynik meczu jest dla mnie niewiadomą,ale jestem przekonany,że festiwalu bramkowego tutaj nie będzie.

