Hit 25. kolejki Premier League. Gospodarze zajmują aktualnie 4. miejsce w ligowej tabeli, a do lidera, którym jest ich sobotni rywal, Arsenalu tracą 8 punktów. Jest to bardzo ważne spotkanie, gdyż zwycięstwo gospodarzy sprawi, że w czołówce powstanie spory zamęt. Jeśli jednak wygrają gospodarze, to będzie prawdopodobnie oznaczać koniec marzeń Liverpoolu o tytule mistrzowskim w tym sezonie. W ostatnich meczach obie drużyny odnosiły pewne zwycięstwa, ale zdarzyły im się remisy ze słabszymi rywalami (Liverpool z West Bromwich i Aston Villą, a Arsenal z Southamptonem). W tym spotkaniu, w składzie gospodarzy zabraknie z powodu kontuzji aż czterech obrońców - Glena Johnsona, Daniela Aggera, Mamadou Sakho i Jose Enrique. W "11" Arsenalu nie zobaczymy na pewno Aarona Ramseya, Theo Walcotta i Mathieu Flaminiego, a występ Jacka Wilshera stoi pod znakiem zapytania. Trzeba jednak pamiętać, że Arsene Wenger będzie próbował maksymalnie oszczędzić swoich najlepszych zawodników, gdyż już w środę czeka ich pojedynek na Emirates Stadium z aktualnym mistrzem Anglii, Manchesterem United. Mój typ na ten mecz to 3-0.

