Liverpool FC jest drużyną która w tym sezonie zanotowała na własnym stadionie najwięcej remisów, bo było to aż 8 remisów na 12 spotkań, na prawdę sporo, oprócz tego czterokrotnie wygrywali, na Anfield meczu jeszcze nie przegrywali. myślę że dziś nie przegrają, może i Arsenal ma zwyżkę formy w ostatnich tygodniach ale to ciągle jest młoda drużyna popełniająca dużo błędów i nawet widowiskowe zwycięstwo z Tottenhamem tego nie zmieni, zresztą to będzie inny mecz, na pewno nie tak otwarty jak ten w Londynie. Liverpool pod wodzą Kennego Dalglisha gra nieprzyjemną dla oka piłkę. Ich akcję są nie raz szarpane na siłę do przodu, brakuje im trochę płynności w rozgrywaniu i utrzymywania się przy piłce w środku pola. Jakość gry poprawił powrót Luisa Suareza pod tym długim wykluczeniu ale czy to wystarczy na Arsenal to ciężko powiedzieć. W tym sezonie w Premier League najwięcej bramek pada w meczach tych najlepszych drużyn więc jest to dobry wyznacznik na over 2,5. Bramki w obydwu ekipach ma kto strzelać, nawet pomimo słabszej formy Carrola i Kuyta ci zawodnicy dużo wnoszą do drużyny Liverpoolu. W Arsenalu na pewno na szpicy wystąpi niezawodny w tym sezonie van Persie , jego 23 gole ligowe robią wrażenie i z pewnością dzisiaj też będzie chciał powiększyć swój dorobek. Co prawda większość statystycznych faktów wskazuje na remis ale na pewno nie remis bezbramkowy. Nawet jeśli będzie to remis 2:2 bezpieczniej jest zagrać over 2,5 bo tak na prawdę obydwie drużyny mają na tyle mocne atuty na boisku żeby rozstrzygnąć to spotkanie na swoją korzyść, zapowiada się prawdziwy hit kolejki.

