Po efektownym 5-0 na White Hart Lane podopiecznych Brendana Rodgersa dziś czeka spotkanie z Cardiff i trzeba przyznać, że będący w znakomitej formie zespół The Reds jest tutaj zdecydowanym faworytem. Osobiście zagrałem tutaj zwycięstwo Liverpoolu z kilku powodów. Pierwszy to forma The Reds, drugi to to, że ta drużyna u siebie gra naprawdę widowiskową i efektowną piłkę, która w dodatku przynosi efekty. W 8 meczach na Anfield wygrali 7 razy i tylko raz przegrali, ostatnio natomiast imponują skutecznością - w 5 ostatnich meczach u siebie strzelili 20 goli (średnio 4 bramki na mecz)! Jeśli chodzi natomiast o Cardiff to jest to drużyna, która na wyjazdach spisuje się dość przeciętnie. W 8 meczach w delegacji wygrali tylko raz, 3 razy remisując i 4 razy przegrywając, w dodatku ostatni drużyna z Cardiff miała kłopoty ze zdobywaniem bramek w meczach wyjazdowych (1 gol w 5 ostatnich meczach na wyjazdach), co przy tak skutecznie grającym Liverpoolu może dziś okazać się zgubne. Dodam również, że Liverpool z 7 wygranych meczów 5 wygrał przynajmniej różnicą 2 goli, Cardiff natomiast gdy przegrywało w lidze przegrywało zawsze przynajmniej 2 golami. Jeśli chodzi o sytuację kadrową w obu ekipach jest ona taka sama jak przed ostatnimi meczami. W Liverpoolu brakuje Coatesa, Sturridge, Gerrarda oraz Enrique, goście zagrają natomiast bez Bellamy'ego. Jak jednak pokazał ostatni mecz z Tottenhamem nawet bez kilku zawodników Liverpool jest wstanie sobie łatwo, lekko i przyjemnie poradzić z taką drużyną jak Tottenham, dlatego uważam, że również z Cardiff powinni uporać się bez większych kłopotów.

