Poniedziałkowym remisem z Crystal Palace 3:3 podopieczni Brendana Rodgersa pogrzebali szanse na mistrzostwo Anglii a dzieliło ich od tego 10 min bo przecież tyle czasu pozostawało na zegarze na Selhurst Park gdy nagle piłkarze Tony Pulisa 3-krotnie trafili do siatki. Pomimo tego, że szanse na mistrzostwo są niewielkie piłkarze z miasta Beatlesów będą starali się chociaż w minimalnym stopniu wynagrodzić to co się stało w poniedziałek i zarazem podziękować za wsparcie jakie udzielali kibice przez cały sezon. 2 miejsce jest niezłym rezultatem a patrząc na poprzednie lata posuchy można powiedzieć, że wręcz rewelacyjnym. Liverpool w 37 meczach zgromadził 81 punktów. "The Reds" wygrali 25 spotkań, 6 zremisowali i 6 przegrali. Zdobyli aż 99 bramek i stracili 49. Tylko Manchester City zdobył więcej bramek i stracił mniej. W porównaniu do trzeciej Chelsea zdobyli aż o 30 bramek więcej w czym wielka zasługa duetu Suarez - Sturridge, który zdobył aż 51 bramek z czego 31 jest udziałem Urugwajczyka a 20 byłego piłkarza Chelsea. Liverpool na Anfield Road w 18 spotkaniach wygrał 15-krotnie, raz zremisowali i przegrali 2-krotnie. Zdobyli 51 bramek a stracili 17. Wprawdzie gospodarze przegrali ostatnie spotkanie u siebie, z Chelsea nie zdobywając bramki po raz drugi w sezonie ale aż w 14 spotkaniach u siebie piłkarze Rodgersa zdobywali więcej niż 1 bramkę. Newcastle to już nie jest tak groźna ekipa jak na początku sezonu i wiele stracili przez odejście Cabaye'a. Sroki zajmują 9 miejsce w tabeli z 49 punktami na koncie. Wygrali 15 spotkań, 4 zremisowali i przegrali 18 razy. Jeżeli chodzi o mecze wyjazdowe to wygrali 7 razy, jeden remis i 10 porażek. Ostatnie 4 mecze wyjazdowe to same porażki i dzisiaj w związku z tym, że Liverpool ma iluzoryczne szanse na mistrzostwo a goście nie grają o nic stawiam na wysokie zwycięstwo Liverpoolu

