W Premiership dojdzie jutro do derbów Północy, gdyż w Liverpoolu zagrają ze sobą sąsiedzi z ligowej tabeli. Gospodarze dotychczas zdobyli trzydzieści jeden punktów zajmują szóstą lokatę. Przyjezdni natomiast mają punkt mniej i są o jedną pozycję w tabeli niżej. Na uwagę zasługuje fakt, że w poprzednich pięciu sezonach między tymi drużynami nie padł remis a do tego jutrzejsi gospodarze wygrali wszystkie pięć ostatnich spotkań z Bewcastle na Anfield Rd. Pilkarze Liverpoolu dotychczas w lidze jeszcze nie zaznali smaku porażki na własnym terenie (rzy zwycięstwa i sześć remisów). Wprawdzie ostatnie potknięcie z Wigan (0:0) i Blackburn (1:1) mogą sugerowac, że The Reds przechodzą jakiś kryzys, i jutrzejszy mecz może to potwierdzić. Newcastle ostatnimi czasy nie spisywało się dobrze, przegrywając mecz za meczem. W poprzednich pięciu meczach zdobywając tylko dwa punkty. W osytatniej kolejce jednak się przełamali i wygrali wyjazdowe spotkanie z bardzo słabym Boltonem (3:2). To jednak nie świadczy o ich potędze i nie dowodzi niczego szczególnego. Stawiam na Liverpool, a każdy inny wynik będzie dużym zaskoczeniem.

