W Liverpoolu na Anfield Rd. w czwartkowy wieczór czeka nas spotkanie miejscowego FC z włoskim Udinese. Faworytem tego starcia jest oczywiście ekipa gospodarzy, choć goście nie stoją na straconej pozycji. Gospodarzy na początku sezonu grali bardzo słabo przegrywając mecz za meczem. W ostatnich tygodniach ich forma jednak wzwyżkuje i kibice z nadzieją patrzą w przyszłość. Na inagurację LE wygrali w Szwajcarii z Young Boys 5:3 i to zdawał się być przełomowy mecz, jakże to było ich pierwsze zwycięstwo od 4 meczów. Póżniej jednak dość pechowo p[rzegrali z Manchesterem UNited 1:2, ale zaraz jednak wygrali w Carlin Cup 2:1 z West Bromem i 5:2 w lidze z Norwich. Wreszcie też obudził się Suarez, który zdobył w tym meczu hat-tricka. Ta wygrana sprawiła, że opóścili strefę spadkową i z 5 punktami plasują się na 14 lokacie. Również Udinese nie wiedzie się w tym sezonie. Tylko jedna wygrana w Serie A, z pogrążonym w kryzysie z Milanem, 2:1. W ostatnim tygodniu zanotowali w lidze 2 bezbramkowe remisy, z Genuą i Torino. W tabeli Serie A z 6 punktami plasują się na 15 lokacie. Również na inagurację LE udało im się nie przegrać, gdy w Udine w końcówce meczu z Anżą Di Natle strzelił gola na 1:1. Wydaje mi się, że w tym spotkaniu Liverpool znów zagra bardzo ofensywnie i złamie obronę Udinese, wyworząc z tego meczu 3 punkty, jakoże LE jest dla nich dość ważna i tylko w ten sposób mogą w tym sezonie zainstnieć na arenie międzynarodowej, gdyż w Premiership zdają się być za słabi aby powalczyć o pierwszą czwórkę. Stawiam więc na wygraną Liverpoolu, który w ostatnich dniach wygląda lepiej niż Udinese.

