Druga kolejka drugiej ligi włoskiej. Mecz Livorno - Sampdoria Genua. Same występy na zapleczu SERIE A gości tego meczu są ogromną sensacją. Jeszcze sezon temu był to zespół, który liczył się w walce o europejskie puchary. Ba, raz nawet bodaj dwa sezony temu w europejskich pucharach zapisali ciekawą kartę. W ekipie gospodarzy wyraźnie brakuje defensora, który z Interu został wypożyczony do Livorno - Nelsona Rivasa, natomiast po upływie czasu wypożyczenia wypożyczono go do ukraińskiego Dnipro Dniepropietrowska. W ekipie gospodarzy brakuje znanych nazwisk. Największym nazwiskiem jest chyba Francesco Tavano. W szeregach Sampdorii nie brakuje znanych nazwisk. Romero, Laczko, Palombo czy chociażby Pozzi. Po pierwszej kolejce Sampdoria ma jeden punkt po remisie u siebie z Padovą, zas Livorno komplet oczek za ogranie Crotone w meczu wyjazdowym. W dzisiejszym meczu nie ma faworytów, dlatego że nie ma żadnych argumentów na wskazanie któregokolwiek z zespołów. Stawiam 1:1. Początek meczu o 20:45

