Bardzo ciekawie zapowiadający się mecz na "szczycie" Polskiej ekstraklasy. Łks podejmie na własnym stadionie Cracovie. Łks w nowym roku jeden mecz zremisował i dwa przegrał, natomiast Cracovia dwa mecze zremisowała i jeden przegrała. Cracovia gra dramatyczną piłkę, nie chce się nawet oglądać meczy w jej wykonaniu (dobrze że podczas meczu można porozmawiać z kumplami na trybunach bo inaczej by mnie trafiło... Łodzianie w ostatnim meczu pokazali się z dobrej strony w Warszawie, walczyli dzielnie ale mecz przegrali. W Łodzi piłkarze nie otrzymują wypłat od kilku miesięcy. To na pewno zniechęca zawodników do gry w piłkę. Na mecz wybiera się duża grupa kibiców Cracovii wspierać swoich zawodników w trudnych chwilach. W dzisiejszym meczu zabraknie w drużynie Pasów kontuzjowanych Arkadiusza Radomskiego oraz Visniakovsa. Mam nadzieję że w Cracovii zadziała efekt nowej miotły i Kafarski dotrze do piłkarzy tak żeby gryźli trawę a nie gonili po boisku jak panienki.

